Ani długo, ani szczęśliwie

Ślub to podobno najpiękniejszy dzień w życiu człowieka, a zwłaszcza kobiety. Cóż, patrząc na dzisiejsze realia, warto się zastanowić, czy owe piękne wydarzenie na pewno oznaczać będzie piękny ciąg dalszy…? Statystyka zaskakuje i załamuje. Coraz więcej małżeństw się rozpada, prawnicy rodzinni zacierają ręce, bo ich wynagrodzenie z rok na rok wzrasta. Po co więc ślub, cała ta ceremonia a do tego jeszcze drogie wesele na kilkadziesiąt osób? Najwyraźniej wynika to albo z naszej naiwności, albo z obłudy. Trudno jednoznacznie stwierdzić. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że człowiek uczy się na błędach tylko i wyłącznie swoich. Skoro więc ślub z założenia jest wydarzeniem jednorazowym w życiu każdej jednostki, to nie ma kto ostrzec pary młodej przed tym błędem. W dzisiejszych czasach jest to na szczęście na tyle droga inwestycja, że wiele par łączy się na całe życie tylko i wyłącznie wspólnie żyjąc, prowadząc wspólne gospodarstwo domowe – bez wspólnego nazwiska. Brak papierka potwierdzającego wzajemną przynależność życie wydaje się łatwiejsze. Być może wynika to z ludzkiej przekory oraz świadomości, że ta druga osoba może pewnego dnia spakować się i wyprowadzić. Wiele par stwierdza, że od dnia ślubu ich pożycie staje się z dnia na dzień coraz gorsze. A gdzie bajkowa przepowiednia, że żyli długo i szczęśliwie…?

Witam was kochani na moim blogu! Mam na imię Dobromir i moim ulubionym tematem, który zawsze poruszam ze znajomymi jest temat społeczeństwa. Niezmiernie zatem się cieszę, iż dane jest mi go poruszać a Wy to czytacie!
error: Content is protected !!